9 czerwca bieżącego roku weszły w życie nowe przepisy dotyczące egzaminowania kandydatów na kierowców, które posłużyć mają usprawnieniu procesu zdobywania tak upragnionego przez wielu prawa jazdy. Nowe rozporządzenie dotyczy nie tylko osób zdających egzamin, ale także samych egzaminatorów.
- Najistotniejsze zmiany dotyczą egzaminu na prawo jazdy kategorii B. Jedna z ważniejszych mówi o tym, że gdy kursant wykona wszystkie manewry prawidłowo, to egzamin może zostać skrócony do 25 minut. Od teraz egzaminator informuje zdającego o popełnionych błędach. 2 błędy, które nie skutkują przerwaniem egzaminu, nie wykluczają egzaminowanego z dalszej jazdy, ta nadal trwa 40 minut ale końcowy wynik sprawdzianu niestety i tak jest w takim przypadku negatywny - informuje Leszek Tkaczyk, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Wałbrzychu. Od momentu wprowadzenia zmian minęło zaledwie kilka tygodni. Na efekty wynikające z zapisów nowego rozporządzenia, zdaniem egzaminatorów, trzeba będzie jeszcze poczekać, nie mniej jednak zauważalne są już pierwsze rezultaty wprowadzonych zmian.
- Mamy pierwsze efekty pozytywne dla ludzi. Polegają one na tym, że osoby zdające w tym skróconym czasie są zadowolone nawet z tego, że po pierwsze zdobyły już upragnione prawo jazdy, a po drugie, że wiedziały na bieżąco, jakie błędy popełniły. Wcześniej, przed zmianami, egzaminator informował kursanta po egzaminie o popełnionych błędach. Ci często nie pamiętali nawet w, którym momencie się dopuścili takich pomyłek - tłumaczy Jan Gurazda zastępca dyrektora WORD w Wałbrzychu.
Wprowadzone zmiany obejmują tylko praktyczną część egzaminu. Teorię przyszli kierowcy zdają dalej według takich samych zasad, jakie obowiązywały przed 9 czerwca. Zdobyć uprawniony dokument i to w jak najkrótszym czasie - to marzenie każdego kursanta. Oni również, mimo trudności ze zdaniem egzaminu uważają, że wprowadzone przepisy są pomocne.
- Na pewno jazda według nowych przepisów egzaminowania stała się prostsza dlatego, że jest po prostu mniej stresująca. Wcześniej przeważnie bywało tak, że pod koniec jazdy ten czas wydłużał nasilenie stresu i o popełnienie błędu na mieście nie było trudno - relacjonuje świeżo upieczony kierowca Justyna Gruszczyńska, która zdała egzamin na prawo jazdy za 4 razem.
Norbert Grabowski