Trener Zenon Kaczor liczył przed Mistrzostwami Polski Juniorów, które odbyły się w Zawierciu, na obfitszy plon medalowy. Ostatecznie wałbrzyska ekipa przywiozła stamtąd jeden krążek, ale za to złoty.
Zdobył go Dominik Polak w kategorii 51 kg, który trzy walki wygrał wysoko. Zawodnik ten robi systematyczne postępy – w poprzednim sezonie z Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży wrócił ze srebrnym medalem. Być może w przyszłości Dominik będzie groźnym konkurentem dla Rafała Kaczora. Dziwny przebieg miała druga walka (pierwszą rozstrzygnął wysoko na punkty) w kategorii 57 kg Michała Leśniaka, jednego z najbardziej utalentowanych podopiecznych Kaczora, który jechał do Zawiercia jako faworyt.
- W pierwszej rundzie Michał trzykrotnie czysto trafił swojego przeciwnika, a tymczasem miał ...zerowe konto! Po chwili w sędziowskich kartach pojawił się wynik 7:0 dla rywala Leśniaka. To już zakrawało na skandal. Młodzi bokserzy już na początku kariery przekonują się, że często o wyniku pojedynku nie decyduje obiektywna ocena, a sędziowskie układy i przekręty. Na znak protestu rzuciłem ręcznik na ring. Michał jest ambitnym zawodnikiem i na pewno jeszcze nie raz udowodni swoją wartość – relacjonuje trener.
W kategorii 69 kg zawód sprawił Marcin Kisielewski, który w ringu zupełnie nie przypominał zawodnika ze sparingów. Z kolei w kategorii 81 kg Dariusz Żółtański już w pierwszym pojedynku trafił na wicemistrza Europy i przegrał, ale zalazł rywalowi za skórę. Z pewnością jeszcze nie raz usłyszymy o nim wiele dobrego. W klasyfikacji klubowej wychowankowie trenera Kaczora zajęli 6-7 miejsce. Wcześniej w Gorzowie Wlkp odbyły się eliminacje przed Ogólnopolską Olimpiadą Młodzieży. Do turnieju zakwalifikowali się: Jacek Huebscher (46 kg), Dawid Kurzyc (52) i Patryk Gmyrek (57). Najlepiej wypadł Gmyrek, który dwóch rywali pokonał przed czasem w I r.
(A.Bas.)