Już 69 lat minęło od rozpoczęcia masowych deportacji polskich zesłańców na Sybir. W rocznicę tej daty w Wałbrzychu odbyły się obchody upamiętniające katorgę wysiedlonych.
Po złożeniu kwiatów pod pomnikiem Sybiraków i uroczystej mszy świętej, zgromadzeni udali się do Publicznego Gimnazjum nr 6 na wałbrzyskiej Piaskowej Górze. Tam, z udziałem wicewojewody dolnośląskiego Zdzisława Średniawskiego i rezydenta Wałbrzycha Piotra Kruczkowskiego, odbyła się dekoracja Krzyżami Zesłańców Sybiru.
- Te odznaczenia to za mało, by wynagrodzić cierpienia tych ludzi. Są one dowodem najwyższego uznania za krzywdy, jakich ci ludzie doznali. Wszyscy Sybiracy na to odznaczenie zasłużyli - powiedział Zdzisław Średniawski, wicewojewoda dolnośląski.
Do odznaczonych Krzyżami Zesłańców osób, którym udało się przeżyć Golgotę wschodu należą: Natalia Bartoszewicz, Maria Izerska, Jan Izerski, Czesława Smolarska, oraz Zofia Żuk. Odznaczenia Złotych Krzyży otrzymali: Tadeusz Fedorowicz, Raisa Podhorodecka oraz Hermenegilda Słowińska, natomiast Krzyżem Kawalerskim został uhonorowany Jerzy Orabczuk.
- Zasłużyłem na to swoją ciężką pracą. Nikomu nie życzę, przy przeżył to, co my - nie krył wzruszenia Jerzy Grabczuk.
Nauczyciel historii i wychowawca Andrzej Hubczak otrzymał odznaczenie za zasługi w szerzeniu pamięci o deportacjach. Publiczne Gimnazjum nr 6 im. Janusza Korczaka od lat propaguje pamięć zesłańców na Sybir organizując: obchody rocznic, wigilie, czy konferencje. Współpracuje ze Związkiem Sybiraków w Wałbrzychu oraz Warszawie. Wydało również książkę ze wspomnieniami wysiedlonych.
- Młodzież ma wiedzę na ten temat. Uczniowie między innymi sami spisują wspomnienia sybiraków. W ten sposób chronią tę smutną prawdę przed zapomnieniem.
Ocalić od zapomnienia można jedynie poprzez wpajanie młodym ludziom zasad moralnych oraz otwarte mówienie o prawdzie tamtych czasów. Prawdzie, która przez wiele lat była pomijana - dziś natomiast trzeba się z nią zmierzyć - podkreśla Ewa Gratzke, dyrektor PG Nr 6 w Wałbrzychu.
Jacek Serdeczny