Skalne ogródki, zadbane parki albo ratowane przed rzeźnią konie - to tylko niektóre efekty akcji "Szkoły dla ekorozwoju", wspieranej przez wałbrzyską Toyotę. Szkoła która zaproponuje najciekawszy projekt otrzymuje na jego realizację od 4 do 6 tys.zł.
W lutym rozpoczęła się kolejna edycja programu. W Wałbrzychu dołączyły do niego gimnazjum nr 7, Zespół Szkół Integracyjnych, szkoła podstawowa nr 15 oraz szkoła w Witkowie koło Czarnego Boru. Projekt koordynuje Fundacja Partnerstwo dla Rozwoju, a akcja obejmuje już niemal całą Europę. Grzegorz Górski z Toyoty czuje satysfakcję, że projekt cieszy się coraz większym zainteresowaniem.
- Szkoły mają świetne pomysły, są coraz bardziej samodzielne, a najbardziej przekonującym dowodem na to jest wsparcie kierowane do nas przez partnerów. Jak zaczynaliśmy, to na złotówkę ofiarowaną przez Toyotę przypadała złotówka od sponsorów. Teraz na naszą złotówkę przypadają cztery złotówki z zewnątrz. To oznacza że firmy i osoby prywatne doceniają wartość naszych działań - mówi Górski.
Tegoroczne propozycje uczestników projektu opierają się na oszczędności energii, a także porządkowaniu i organizowaniu terenów zielonych i opiece nad zwierzętami. Co ważne, są to najczęściej pomysły, proponowane przez dzieci, które najlepiej wiedzą, co jest najbardziej potrzebne w ich najbliższym otoczeniu.
- My tylko nadajemy kierunek, reszta należy do uczniów i nauczycieli. Staramy się dawać wędkę, a nie rybę - dodaje Górski.
Inspirując szkoły do realizacji małych, praktycznych projektów na rzecz środowiska, inicjatorzy programu chcą pokazać, że każdy może się przyczynić do poprawy swojego otoczenia. A najlepsze pomysły zostaną nagrodzone wsparciem finansowym. Kto je otrzyma, będzie wiadomo w czerwcu.
Szela