Jest prawdopodobnie najmłodszym przewodnikiem w regionie. 14-letni Michał Machowski od dwóch lat wszystkie soboty spędza w Muzeum Przemysłu i Techniki w Wałbrzychu, oprowadzając wycieczki. Pokazuje zwiedzającym to, co pozostało po kopalniach i kwitnącym niegdyś przemyśle węglowym.
- Tu jest jak w bajce. Historia na wyciągnięcie ręki. Ile tu się rzeczy zachowało, łaźnia z 1915 roku, maszyny wyciągowe z 1911, no i ta Lisia Sztolnia - zachwyca się Michał.
Pierwszy raz do muzeum trafił w ostatnich dniach roku szkolnego ze swoją klasą.
- Pani nas zabrała na wycieczkę. Wyobrażałem sobie, że skoro to jest muzeum przemysłu i techniki, to będą tu stare auta, albo samoloty, ale okazało się, że to zupełnie co. innego. Tak mi się spodobało, że zacząłem przyjeżdżać co kilka dni - wspomina chłopiec.
Jako stały klient wkradł się w łaski dorosłych przewodników i z czasem stał się ich pomocnikiem. Zapalał światło, otwierał i zamykał drzwi, a przede wszystkim pomagał na trasach turystycznych.
- Jak zobaczyłem ten jego zapał, postanowiłem spróbować nauczyć go podstaw oprowadzania - mówi Zdzisław Ziółkowski, wieloletni górnik kopalni "Julia", teraz przewodnik po muzeum.
Chłopiec otrzymał odpowiednie książki, broszury i inne materiały.
- Poradził sobie bez trudu i teraz zdarza się, że nawet sam niektóre grupy oprowadza. Turyści pytają o niego, twierdzą, że ładnie opowiada - chwali Michała Zdzisław Ziółkowski.
Młodemu przewodnikowi marzy się szybka realizacja projektu "Stara Kopalnia".
- Muzeum stałoby się wtedy słynne, można by organizować happeningi, przyciągać ludzi. Niektórzy, choć mieszkają w Wałbrzychu, nie wiedzą, że jest takie miejsce. To wielka szkoda
- mówi Michał.
Mimo młodego wieku, całkiem poważnie myśli o pracy w muzeum w przyszłości, nawet chętnie zająłby się sprawami marketingowymi.
- Michał się sprawdza, ma talent. Nie zdziwię się, jeśli zostanie tu kiedy. dyrektorem - śmieje się Zdzisław Ziółkowski.
Szela