Mieszkańcy Podzamcza mogą w niektórych miejscach tego największego wałbrzyskiego osiedla obserwować ciekawe zjawisko. Warunkiem jego występowania jest warstwa śniegu. Na długości kilkudziesięciu metrów pojawiają się zielone "ścieżki", których nie wykonała ludzka ręka. Czyżby był to wytwór UFO lub sił nadprzyrodzonych, jak słynne kręgi na polach?
Nic podobnego. "ścieżki" stanowią widomy dowód funkcjonowania przebiegających pod nimi przewodów ciepłowniczych. Rury grzeją - śnieg topnieje. Nie jest to jednak zjawisko skłaniające do podziwiania, a do smutnych refleksji nad pospolitym brakoróbstwem i marnotrawstwem. Topnienie śniegu nad rurami dowodzi strat ciepła, będących wynikiem złej izolacji przewodów na ich trasie, za które to ubytki płacą mieszkańcy. Ostatnio otrzymali oni informację o kolejnych, wcale niemałych podwyżkach cen ogrzewania. Czy w kontekście powyższego, nie czas zająć się głębiej problemem sygnalizowanym przez zimową aurę?
BAS