W październiku wystartowała pierwsza impreza z cyklu studenckich czwartków w Wałbrzychu. Pomysł zrodził się w głowach ludzi, pracujących w siedzibie TV Zamkowej. Współorganizatorem jest Klub Muzyczny Fresh.
Nie musimy mieć dużej ilości gotówki w portfelu, aby dobrze pobawić się w studenckim gronie. Nasi koledzy z TV Zamkowa udowodnili, że wystarczy mieć dobry pomysł, trochę chęci i zaangażowania. Takim oto sposobem powstały studenckie czwartki, które jak się dowiedziałem, mają charakter imprezy cyklicznej. Organizacja to jednak nie wszystko. Studencka brać Wałbrzycha również musi okazać odrobinę zainteresowania i bawić się jak na żaka przystało. Pewnie wiele osób zastanawia się nad tym dlaczego Fresh? Odpowiedź jest bardzo prosta.
Klub Muzyczny Fresh złożył najciekawszą i najbardziej opłacalną do tej pory ofertę współpracy. Drugim powodem jest przestrzeń w środku lokalu. Jeżeli ilość zainteresowanych się nie zwiększy, to wynajęcie większego obiektu jest bezcelowe. Powodem nieobecności może być praca, czwartkowe zajęcia do późna, czy chociażby to, że mieszkamy za daleko, albo zwyczajnie ktoś nie ma humoru. Lekcja pierwsza to Kujon Party, zorganizowana 16 października jako impreza integracyjna. Patronat medialny nad wydarzeniem objęła TV Zamkowa oraz Interstacja. Amatorzy wyginania się na parkiecie, bawili się przy odświeżonych nutkach ze starych lat. Główną i zarazem najciekawszą atrakcją okazał się "konkurs krzesełkowy". Zwycięzca tej pomysłowej konkurencji otrzymał bilet w jedną stronę do pobliskiego Boguszowa - Gorc. "Bilet powrotny można wygrać przy następnej okazji" - zapewnili mnie organizatorzy. Przewodnim hasłem imprezy było: "Studenci łączcie się!".
Przyjrzyjmy się zatem kolejnej zabawie z cyklu i sprawdźmy czy są efekty. Lekcja druga to przerażające i mrożące krew w żyłach Halloween. Party zostało zorganizowane 30 października. Patronat medialny dodatkowo objęła Humanistyczna Jazda. "Zdecydowanie lepiej zorganizowane i bardziej klimatyczne" - wypowiada się studencka brać z uczelnianego "dworca". Zabawa była nasycona klimatem grozy i pojawiło się więcej osób. Ludzie po raz kolejny bawili się przy starszych kawałkach, na szczęście nie tak starych jak Wampir, który rozkręcał party. Liczne kostiumy, maski, stroje i gadżety rodem z horrorów sprawiły, że impreza była ciekawsza. Zabawa zorganizowana pod kątem otrzęsin pierwszego roku, niestety nie doczekała się nowego rocznika studentów, nad czym strasznie ubolewamy. Na lekcji trzeciej przywitali nas studenci w strojach doktorów oraz pielęgniarek.
Kolejna już impreza czyli House Night odbyła się dnia 13 listopada. Niestety, tu zagościło już znacznie mniej ludzi, niż w dwóch poprzednich przypadkach. "Ludzi odstraszył motyw przewodni, a mianowicie muzyka house" - tłumaczą organizatorzy. Mimo wszystko dobrych humorów nie zabrakło i studenci w strojach medycznych postanowili głębiej "zbadać" imprezę. Jedną z ciekawszych atrakcji okazało się losowanie numerków z szatni. Zwycięzca konkursu otrzymał karnet na szatnię w Klubie Muzycznym Fresh. Jak widać pomysł studenckich czwartków jest niedoceniany przez wałbrzyskich żaków, jednak gorąco zapraszamy do wspólnej zabawy. Wypatrujcie plakatów na ścianach uczelnianych korytarzy. Studenci łączcie się!
Marcin Wilk