Mariusz Burzyński należy do największych faworytów do złotego medalu zbliżających się Mistrzostw Polski Seniorów w Boksie, które odbędą się w Strzegomiu. Wystąpi na nich w kategorii 54 kg.
Mariusz znajduje się w gronie najlepszych i obiecująco rokujących wychowanków trenera Zenona Kaczora oraz liderów SSS Strzegom/OSK Podzamcze. Długo miał pecha, gdyż w jego poprzedniej wadze – muszej, znajdował się w cieniu Rafała Kaczora, który od kilku lat zdominował w kraju te kategorię. Ale często z nim trenując, sporo się od Rafała nauczył i w ringu znają się już jak przysłowiowe „łyse konie”.
W dotychczasowym dorobku Mariusza znajduje się kilka cennych trofeów: najpierw był mistrzem Polski kadetów, później dwukrotnie juniorów, tyle samo zdobywał złote medale Młodzieżowych MP i wreszcie wśród seniorów zgarniał brązowy i srebrny krążek. Brakuje więc tylko złotego… Poza tym wielokrotnie był podporą swojego zespołu podczas rozgrywek ligowych, walnie przyczyniając się do wywalczenia przez niego drużynowego mistrzostwa Polski. Skoro nie było mu dane zostać najlepsza „muchą”, próbuje aspirować do miana najlepszego „koguta”. Trener bardzo wierzy w jego możliwości.
- To inteligentny bokser, solidna firma pod każdym względem. Wielka szkoda, że nie może więcej trenować, gdyż ważniejsza jest praca i nauka, a z boksu wyżyć się, niestety, nie da – stwierdza szkoleniowiec.
- Jestem na II roku studiów w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Wałbrzychu, a pracuję jako barman w dyskotece „Klub Muzyczny K 10”. Oczywiście, bardzo chciałbym więcej czasu poświęcać na treningi, ale muszę przede wszystkim myśleć o utrzymaniu rodziny – żony i 10-miesięcznej córeczki. W Strzegomiu zrobię wszystko, by zdobyć upragniony złoty medal, ale łatwo nie będzie, gdyż moja kategoria jest mocno obsadzona. Liczę na doping kibiców – mówi Burzyński.
Życzymy mu spełnienia tego marzenia.
Andrzej Basiński