Powoli dobiega końca wymiana wodomierzy na wałbrzyskim osiedlu Podzamcze. U większość członków tutejszej spółdzielni mieszkaniowej, w miejsce starych liczników mechanicznych, które charakteryzowały się niską skutecznością pomiaru zużycia wody zamontowano nowe, elektroniczne.
Władze Spółdzielni Mieszkaniowej Podzamcze w Wałbrzychu, na zakup blisko 19 tysięcy urządzeń, wydały 2 miliony 200 tysięcy złotych. Pod koniec grudnia ubiegłego roku na terenie największej dzielnicy Wałbrzycha dokonano radiowego odczytu z 18 tysięcy zamontowanych do tej pory liczników.
- W zbliżonym okresie nastąpił również odczyt liczników głównych, a więc urządzeń, które odczytywane są przez pracowników wałbrzyskich wodociągów razem z pracownikami spółdzielni. Różnica wskazań pomiędzy wodomierzami była nieduża co niewątpliwie cieszy – wyjaśnia Tadeusz Choczaj, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Podzamcze”.
Po dokonaniu odczytu okazało się, że strata z tytułu zużycia wody na osiedlu była mniejsza w porównaniu do roku 2009. Władze spółdzielni szacują, że po wyminie urządzeń we wszystkich mieszkaniach, poziom różnicy pomiędzy odczytami z liczników głównych a sumą liczników indywidualnych zmniejszy się z 20 proc. do poziomu 6 proc., maksymalnie 7 procent. Już teraz poprawa w tym względzie zauważalna jest gołym okiem, a dzieje się tak ponieważ montowane liczniki są bardzo nowoczesne.
- Nowe wodomierze elektroniczne są bardzo czułymi i dokładnymi miernikami. Liczniki rejestrują każdy wyciek, nieszczelności w spłuczkach i innych urządzeniach domowych. Likwidujemy te różnice i po prostu nie będzie dodatkowych dopłat przy rocznych rozliczeniach za zużytą wodę - mówi Stefan Gontarz, kierownik działu technicznego w Spółdzielni Mieszkaniowej Podzamcze.
Dopłaty prawdopodobnie będą, ale jeżeli już wystąpią, to mieszkańcy dodatkowo zapłacą niewiele . Z różnych względów jeszcze nie wszyscy lokatorzy z Podzamcza zgodzili się na nowe wodomierze. Do zamontowania pozostało jeszcze około 1000 urządzeń.
- Dla mnie i dla pracowników spółdzielni jest to pewien proces niezrozumiały. Przecież zamieniamy liczniki o gorszych parametrach, o gorszym działaniu na nowe, działające w sposób prawidłowy. Jeżeli założymy, że w niektórych mieszkaniach pozostaną liczniki stare, to trzeba się liczyć z tym, że dopłaty z tytułu zużycia wody będą tam większe – kończy Tadeusz Choczaj.
Norbert Grabowski