Sople zwisające z dachów to ogromne zagrożenie dla przechodniów. Zarządcy budynków muszą je usunąć, w przeciwny razie będą narażeni na kary.
Spadające sople mogą nie tylko uszkodzić zaparkowane przed budynkami samochody, ale przede wszystkiom stanowią poważne zagrożenie dla ludzi. Codziennie sople i zwisy śnieżne z dachów usuwa blisko 70 pracowników Miejskiego Zarządu Budynków w Wałbrzychu. Miejska spółka korzysta również z pomocy firm zewnętrznych.
- Są to firmy, które dysponują podnośnikami i są dni, że 9 wynajętych i 5 naszych maszyn było zaangażowanych w usuwanie sopli. W sumie blisko 100 osób dziennie usuwa lód oraz śnieg z dachów - mówi Wiesław Urbański, członek zarządu Miejskiego Zarządu Budynków w Wałbrzychu.
Właścicieli posesji, którzy zwlekają z usuwaniem sopli oraz tych, którzy z różnych względów bagatelizują całą sprawę, kontrolują funkcjonariusze Straży Miejskiej w Wałbrzychu.
- Gdy strażnicy zauważą sople, to podstawowym zadaniem w takim przypadku jest ustalenie zarządcy konkretnego budynku. Jeżeli po słownym upomnieniu właściciel obiektu nie uprzątnie zalegających sopli i zwisów śnieżnych, nie pozostaje nam nic innego, jak tylko ukarać taką osobę – tłumaczy Jerzy Karski, komendant Straży Miejskiej w Wałbrzychu.
Mandaty, które nakładają na zarządców funkcjonariusze straży miejskiej, nie są - niestety - zbyt wysokie. Kara 50 złotych za niedopilnowanie tego, by dach został oczyszczony z oblodzeń to niewielka żadna kara.
- Często sprawy kończą się w sądzie, ponieważ obywatele mają prawo odmówić przyjęcia mandatu. Mają także różne wytłumaczenia na temat tego, dlaczego akurat nie zdążyli usunąć sopli z dachów – przyznaje Jerzy Karski.
- Czasami jest tak, że nie jesteśmy wstanie zdiagnozować wszystkich niebezpieczeństw. Prosimy dlatego, żeby się nie bać i zgłaszać wszelkie tego typu przypadki, bo wtedy możemy szybciej reagować - dodaje Wiesław Urbański z MZB w Wałbrzychu.
Największą ilość zwisających sopli można zaobserwować - niestety - tam gdzie ludzie przemieszczają się najczęściej. Ciągi piesze w okolicach wałbrzyskiego Rynku, wzdłuż całej ulicy Słowackiego oraz Chrobrego są szczególnie narażone. O zaistniałym zagrożeniu występującym na danym terenie można poinformować odpowiednie do tego służby. Sople i zwisy śnieżne usuną pracownicy Miejskiego Zarządu Budynków w Wałbrzychu a w razie potrzeby teren wokół budynku najszybciej zabezpieczą funkcjonariusze Straży Miejskiej w Wałbrzychu. My także apelujemy do naszych Czytelników, by w sytuacjach potencjalnego zarażenia dla życia lub zdrowia mieszkańców dzwonić pod odpowiednie numery telefonów.
Norbert Grabowski