Ponad 500 osób stanęło na starcie XXXI edycji Biegu Gwarków. Bieg główny na 20 km wygrali Sebastian Witek i Alena Jindriskowa z Czech, a na innych dystansach na podium stawali mieszkańcy powiatu wałbrzyskiego.
Od startu do mety rywalizacja w poszczególnych kategoriach wiekowych, na pętlach o długości od 500 metrów do 20 kilometrów, była zacięta. Zawodnicy wpadający na metę najczęściej opowiadali, że organizatorzy przedsięwzięcia wspaniale przygotowali się do zawodów, a po trasach wokół Małego Klina i Waligóry można biegać na okrągło.
- Wspaniale przygotowane trasy, dużo ludzi pozytywnej energii i zimowego szaleństwa. Organizatorom zawodów daję duży plus – mówił zmęczony, ale szczęśliwy zawodnik po przebiegnięciu linii mety.
- Mam grubo ponad 60 lat i bez sportu po prostu nie mogę żyć. Tego typu zawody cieszą mnie podwójnie i z przyjemnością startuję tutaj co rok – dodaje inny z biegaczy.
Zawody przyciągnęły nie tylko biegaczy. Do schroniska Andrzejówka przyjechały całe rodziny. Konkurencje sportowo-rekreacyjne z nagrodami, ciepły posiłek, muzyka, wspólne pieczenie kiełbasek. Ludzie obecni na imprezie nie mieli kłopotów z odpowiedzią na pytanie po co przyjechali w to mroźne niedzielny dzień właśnie tam.
- Przede wszystkim po to, żeby zażyć świeżego powietrza i nie spędzić dnia tylko przed telewizorem – mówi jedna z osób przyglądająca się rywalizacji.
- Jestem tutaj z małym synkiem, zabrałem go po to by pokazać mu prawdziwą rywalizację sportową. Lubimy się bawić na śniegu, a tu są ku temu wspaniałe warunki. Mróz nam nie straszny i jest po prostu super - zachwala imprezę mieszkaniec Sokołowska.
W Biegu Gwarków z roku na rok staruje coraz więcej osób młodych, nie można jednak zapominać o ludziach, którzy imprezie biegowej towarzyszą od początku. Wśród zawodników zawsze obecnych na trasach w okolicach Andrzejówki są też takie osoby, które pamiętają pierwsze starty w popularnych na skalę całego kraju zawodów.
- Kiedyś na imprezie pojawiało się bardzo dużo osób, bywało że nawet około 5 tysięcy. Teraz bieg organizowany jest chyba z nieco mniejszym rozmachem, ale ogólnie podoba mi się tutaj i dalej, póki zdrowie pozwoli będę uczestniczyła w tej wspaniałej zabawie – mówi Barbara Bator, mieszkanka Wałbrzycha, która w tej imprezie startuje wraz z mężem Andrzejem.
Norbert Grabowski