Najpierw był Marciszów, a teraz Czarny Bór, Mieroszów i Stare Bogaczowice podjęły decyzje o wystąpieniu z Wałbrzyskiego Związku Wodociągów i Kanalizacji. Samorządowcy uważają że WZWiK na terenie tych gmin nie wykonał żadnej większej inwestycji. Mają także pretensje że nie zostały objęte projektem modernizacji sieci kanalizacyjnej który jest realizowany w ramach środków z europejskiego Funduszu Spójności (ISPA). Andrzej Chmielewski, wójt Czarnego Boru dodaje, że uczestnictwo w związku celowym, jakim jest WZWiK uniemożliwia jego gminie korzystanie ze środków programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. O sytuacji w związku rozmawiamy ze Stefanosem Ewangielu, przewodniczącym zarządu WZWiK.
Jak przyjął pan decyzje Czarnego Boru, Mieroszowa i Starych Bogaczowic?
- Jestem zaskoczony. Ale uchwały podjęte w Czarnym Borze i Mieroszowie są niezgodne ze statutem naszego związku, ponieważ gminy podjęły decyzje z dniem 1 stycznia tego roku. Tymczasem statut zakłada 12 miesięcy wypowiedzenia. Z moich informacji wynika, że w Starych Bogaczowicach wystąpienie z WZWiK zostało ustalone na 31 grudnia tego roku, a zatem przed upływem 12 miesięcy. Zwrócę wojewodzie dolnośląskiemu uwagę na te wady prawne, a szefów tych trzech gmin zaproszę do rozmów o przyszłości.
A jak odniesie się pan do zarzutów stawianych przez władze tych gmin?
- Uważam, że są bezpodstawne. Np. Dorota Bekier, wiceburmistrz Mieroszowa twierdzi, że w ogóle nie było inwestycji w tej gminie, a poza tym tylko w roku 2009 zainwestowaliśmy tam 0,5 mln złotych. Co do zarzutu, że Mieroszów nie został objęty realizowanym teraz projektem modernizacji kanalizacji, finansowanym ze środków Funduszu ISPA, muszę przypomnieć, że w roku 2001, ówczesna wiceprezydent Wałbrzycha Dorota Bekier wraz z prezydentem Stanisławem Kuźniarem, będąc na spotkaniu w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska, wiedzieli o usunięciu Mieroszowa z tego projektu. Ale teraz Mieroszów jest ujęty w II etapie projektu. Poza tym w 2002 roku wójt Czarnego Boru Andrzej Chmielewski i wójt Starych Bogaczowic Leszek Świętalski zasiadali w zarządzie WZWIK i obaj podpisali się pod uchwałami dotyczącymi zadań projektu ISPA i teraz my, od 2003 roku, realizujemy ich decyzje. Wszyscy dobrze zdawali sobie sprawę, że nie można było w latach 2003-2010 realizować innych zadań z powodu braku środków finansowych. Poza tym nie jest prawdą, że najwięcej inwestycji jest w Wałbrzychu, ponieważ największe nakłady zostały poczynione w Świebodzicach, na rzecz kanalizacji i oczyszczalni ścieków.
Jakie skutki będzie miało wystąpienie z WZWiK?
- Teraz należy spodziewać się, że zgromadzenie związku zadecyduje o wyeliminowaniu Mieroszowa z planowanych inwestycji. Tak samo stanie się w przypadku Starych Bogaczowic, bowiem gminy te nie będą członkami WZWiK. Poza tym żadna z tych gmin, które chcą opuścić WZWiK, nie są w stanie samodzielnie realizować zadań wodno – kanalizacyjnych. Jak mają oczyszczalnię ścieków, to nie mają wodociągu, a jak mają wodociąg, to sami nie oczyszcza ścieków. Ewentualne wyjście tych gmin ze związku będzie szkodą dla nich samych, a przede wszystkim dla mieszkańców tych gmin. A WZWIK dalej będzie realizował zadania i inwestował w pozostałych miejscowościach.
Rozmawiał Robert Radczak