W życiu Agnieszki Wieszczek – Kordus, brązowej medalistki olimpijskiej z Pekinu w zapasach, końcówka roku 2009 zapisze się złotymi zgłoskami. 28 grudnia urodziła córeczkę, dla której wraz z mężem, Arkadiuszem, także zapaśnikiem, zawodnikiem Grunwaldu Poznań, wybrali imię Gabriela.
- Dziesięć godzin po pierwszych sygnałach, Gabrysia przyszła na świat w klinice Świętej Rodziny w Poznaniu – mówi szczęśliwa mama. – Bolało, ale wszystko wynagrodził mi widok zdrowego maleństwa. Zaraz po urodzeniu ważyła 3,20 kg i mierzy 53 cm. Gabrysia wyprzedziła planowany termin swoich narodzin o 11 dni i zrobiła nam fantastyczną niespodziankę. Arek czuwał przy nas przez cały czas porodu i zachował się dzielnie. Trudno opisać naszą radość – dodaje dumna Agnieszka.
Nowa obywatelka RP zamieszka z rodzicami w ich nowym, niedawno urządzonym mieszkaniu w Swarzędzu.
- W początkowym okresie macierzyństwa mogę liczyć na moją mamę, która specjalnie w tym celu przyjechała z rodzinnego Wałbrzycha. Pomoc zaoferowali także moi teściowie mieszkający w Poznaniu – informuje młoda mama.
Kiedy planuje powrót na matę?
– Zamierzam wrócić do sportu jak najszybciej. Oczywiście, wiele zależeć będzie od stanu zdrowia, ale jestem dobrej myśli i wczesną wiosną, być może w marcu, chciałabym wznowić treningi, by rywalki za daleko mi nie odskoczyły. Na początku maja są przecież mistrzostwa Polski, a potem inne, ważne imprezy – zapowiada Agnieszka Wieszczek – Kordus. Młodą mamę odwiedził w szpitalu prezes Polskiego Związku Zapaśniczego Krzysztof Kłosek.
- Prezes przyniósł dla Gabrysi dużą torbę prezentów, głównie koszulki, dresiki i mini sprzęt sportowy. Może kiedyś pójdzie w moje ślady? – zastanawia się Agnieszka.
Andrzej Basiński