Agnieszka Wieszczek – Kordus, brązowa medalistka olimpijska z Pekinu w zapasach, zamieniła gorączkę przygotowań do zawodów na emocje związane z przysposobieniem się do roli mamy.
- Rozpoczął się ósmy miesiąc ciąży, a więc rozwiązanie coraz bliżej. Być może, będzie to dla nas prezent pod choinkę. Czuję się świetnie i tylko solidne kopniaki wymierzane od wewnątrz przypominają mi, że jestem w odmiennym stanie. Sądząc po sile kopnięć, mała istotka jest bardzo sprawna i może kiedyś zastąpi mamę na macie – śmieje się Agnieszka.
Z mężem Arkadiuszem, też zapaśnikiem, nie mogą się zdecydować na imię dziewczynki.
– Kiedy jeszcze nie była znana płeć dziecka, wygrywał Antoś. Potem rozważaliśmy Lenkę, Gabrysię i Maję. Teraz najwyższe notowania ma Zosia – informuje przyszła mama. Powiększenie się zapaśniczej rodziny wiązać się będzie z przeprowadzką. – Kupiliśmy mieszkanie w Swarzędzu i jesteśmy w trakcie wyposażania go w meble i urządzania m.in. pokoju dla naszej córeczki – mówi Agnieszka.
Znana z poczucia humoru zapaśniczka, czuła się jak ryba w wodzie także podczas występów w telewizyjnym programie „Kocham Cię, Polsko”. W trakcie konkursowej rywalizacji z zespołem, w którym jednym z jej partnerów był piosenkarz Norbi, uciesznie degustowała góralską bryndzę.
– Jem wszystko, co z talerza nie ucieka, więc i serek skonsumowałam z apetytem – opowiada olimpijska medalistka.
(A.Bas.)