Obiekty kopalni Julia przy ulicy Wysockiego w Wałbrzychu ożyły za sprawą imprezy pod hasłem hałda 4x4 „Stara Kopalnia”. Gdy jedni kibice, podziwiali wyczyny kierowców na wałbrzyskiej hałdzie Wiesław, inni w tym samym czasie skorzystali z atrakcji przygotowanych w ramach pikniku służb mundurowych.
Do Wałbrzycha przyjechała cała śmietanka służb mundurowych z Dolnego Śląska: izba celna, straż graniczna - w tym pluton szturmowy, policja, straż pożarna oraz straż miejska. Widzowie mieli okazję zapoznać ze specyfiką prac służb mundurowych. Były wielkiego formatu pokazy, które wywołały duże wrażenie. Na co dzień ludzie rzadko mają możliwość obserwowania, a co dopiero przeżywania tak groźnych sytuacji. Kulminacyjny pokaz dolnośląskich służb mundurowych rozpoczął się w samo południe, gdy autobus, w który znajdowało się kilkudziesięciu pasażerów, został przejęty przez uciekających dilerów narkotyków. Później ciąg następujących po sobie wydarzeń był naprawdę imponujący.
- Zakładników było około 20, napastników co prawda dwóch, ale byli uzbrojeni i zdeterminowani. Porywacze, dla uwiarygodnienia swoich żądań, zaczęli strzelać w powietrze grożąc, że zaczną strzelać do zakładników. Gdy pojawiły się patrole policji i straży miejskiej, napastnicy byli coraz bardziej zdeterminowani. Do tego stopnia, że zagrozili detonacją granatów wewnątrz autobusu. Do wybuchu nie doszło, a to był sygnał do podjęcia szturmu na autokar. Nie można było przeciągać negocjacji w trosce o bezpieczeństwo i stan zdrowia zakładników – wyjaśnia jeden z funkcjonariuszy Sudeckiego Oddziału Straży Granicznej w Kłodzku.
Huki granatów, wystrzały z broni maszynowej, obraźliwe okrzyki ze strony napastników, a z drugiej strony determinacja grupy szturmowej, która miała za zadanie jak najszybciej zażegnać niebezpieczeństwo. Choć tego typu popis można było zobaczyć na własne oczy, tak naprawdę cała - około 30 minutowa akcja - była pozorowana. W rzeczywistości przebieg wszystkich następujących wydarzeń trwał by zdecydowanie dłużej.
- Tak naprawdę same negocjacje nieraz trwają od kilku do kilkunastu godzin. Dziś ograniczeni byliśmy czasowo, dlatego wszystko tak szybko się potoczyło. Na co dzień zbyt często nie mamy do czynienia z tego typu przypadkami, aczkolwiek dochodzi do nich. Stąd pokaz, a zarazem swoistego rodzaju sprawdzian dla wszystkich służb mundurowych, by sprawdzić się w działaniu – tłumaczy Jerzy Rzymek, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu.
Pozorowana akcja - jak zawsze w tego typu przypadkach - zakończyła się sukcesem. Widzowie w sobotę mieli także okazję zobaczyć szereg innych atrakcji. Na terenie kopalni nie zabrakło między innymi pokazów grupy wysokościowej Wałbrzysko – Kłodzkiej Grupy GOPR, służby celnej oraz specjalnych psów tropiących.
Norbert Grabowski