Michał Leśniak, należy do najbardziej utalentowanych wychowanków trenera Zenona Kaczora w Ośrodku Społeczno – Kulturalnym na wałbrzyskim Podzamczu. Zasłużony szkoleniowiec oczekuje, że jego podopieczny będzie coraz częściej wykorzystywał swoje umiejętności na liczących się zawodach i są już pierwsze tego jaskółki. Michał na wysoko notowanym turnieju młodzieżowym w Częstochowie wywalczył imponujący rozmiarami puchar.
Nie tylko Leśniak zapisał tę rywalizację po stronie zdobyczy. Także inni zawodnicy z grupy Kaczora spisali się bardzo dobrze na XIII Międzynarodowym Turnieju Bokserskim im. Wincentego Szyińskiego i Mariana Chudego (wychowawcy reprezentantów Polski w najlepszym okresie naszego boksu, m.in. Jerzego Kuleja) w Częstochowie. Oprócz Leśniaka, który zwyciężył wśród juniorów w kategorii 60 kg i został uznany za najlepszego zawodnika turnieju, pierwsze lokaty wywalczyli jeszcze Jacek Huebscher (kadeci, 46) i Patryk Gmyrek (kadeci, 60). Trzecie miejsce zajęli juniorzy: Marcin Byczek (75) i Dariusz Żółtański (81). Dzięki tym sukcesom zespół OSK Podzamcze / SSS Bokser Strzegom triumfował w klasyfikacji drużynowej i zrobił w Częstochowie furorę. Okazały puchar będzie mobilizował wałbrzyskich pięściarzy do kopiowania osiągnięć Leśniaka. Ufundował go Krzysztof Matyjaszczyk, poseł na sejm RP.
- Muszę znaleźć dla niego w domu specjalne miejsce. Będzie ozdobą mieszkania. Teraz nabrałem apetytu na kolejne trofea, a mam poważne plany związane z boksem. Czas na jakiś mistrzowski tytuł – mówi triumfator z Częstochowy.
- Michał ma wszelkie szanse by pójść w ślady Krzyśka Sadłonia i mojego syna Rafała. Dotychczas kilkakrotnie nie miał szczęścia do sędziów. To zdolny chłopak, ale musi nad sobą pracować. Na razie jest na etapie docierania się umiejętności i kształtowania charakteru. Myślę, że mnie nie zawiedzie – twierdzi trener Kaczor.
(A.Bas.)