1. Jestem jednym z 50 tysięcy przedsiębiorców z Wałbrzycha i mam pytanie do EKSPERTÓW ZUS, czy naprawdę 760 pracowników ZUS jest konieczna do obługi ok. 120 tysięcznego (łacznie z niemowlakami i starcami) miasta Wałbrzycha tzw. \"ubezpieczonych\", cokolwiek przez to rozumiec, gdzie przyjmujac, iż na jednego pracownika ZUS rocznie do obsługi przypadają 164 osoby : 264 dni robocze (bez świąt) daje obsługę 0,62 osoby dziennie (po warunkiem, że choc raz w roku jeden mieszkaniec miasta zmuszony jest odwiedzić wasza placówke?
2. Skąd ZUS finansuje budowe nowego gmachu w Wałbrzychu dla 400 pracowników, gdyż twierdzi się, że nie z Funduszu Składek Ubezpieczonych?, skąd w takim razie Centrala ZUS ma pieniądze na finansowanie i utrzymania budynków oddziałów, jak nie ze składek tylko ukrytych w nazwie podatki, które są też formą składek pobieranych z naszych dochodów?
3. Kim są eksperci ZUS i ile mnie kosztujecie?
Chętnie odpowiemy na te pytania.
1. Po pierwsze odrobinę naciągnął Pan liczbę wałbrzyskich pracowników – jest nas obecnie 724 (etaty na koniec maja). Po drugie proszę pamiętać, że wałbrzyski ZUS to nie tylko Wałbrzych. Oddział ZUS w Wałbrzychu działa na terenie 10 powiatów Dolnego Śląska (73 gminy) zamieszkiwanych przez ponad milion mieszkańców. Część zadań, jak choćby wypłata zasiłków czy orzecznictwo lekarskie (blisko 150 osób) realizowane są tylko w Wałbrzychu. Wałbrzych, jako siedziba oddziału, zatrudnia też osoby w kadrach, płacach czy obsłudze technicznej.
Czy to dużo czy mało? Każdy ma zapewne swoje zdanie. W naszej opinii nie za wiele.
Proszę obiektywnie ocenić kilka liczb:
- liczba pracowników – 1,3 tys.
- liczba emerytów i rencistów - 240 tys.
- liczba płatników składek – 52 tys.
- liczba ubezpieczonych – 350 tys.
- 2 mln 880 tys. przelewów rocznie na kwotę ponad 4 miliardów złotych (emerytury i renty)
- wnioski tzw. zamienne (przeliczenia świadczeń) – 200 tys. rocznie
- liczba wypłacanych zasiłków – 90 tys. rocznie
- liczba orzeczeń lekarskich – 35 tys. rocznie
- liczba policzonych klientów – 600 tys. rocznie
To tylko niektóre dane. Większość ekspertów zgadza się z tezą, że ZUS jest jedną z najtańszych instytucji finansowych w kraju. Oczywiście odmienność zadań utrudnia porównanie nas z innymi firmami, np. z bankiem. Ale już do otwartych funduszy emerytalnych nam bliżej – ZUS za swoje „usługi” dostaje 2,5% odpisu z kwot, którymi obraca. Prowizja OFE to generalnie 7%.
2. Każda publiczna instytucja utrzymuje się z pieniędzy publicznych. Także ZUS. Czy nazwiemy to składkami czy podatkami jest mniej ważne.
Jeśli pyta Pan o techniczne aspekty zasilania budżetu ZUS, to pieniądze pochodzą z tzw. odpisu. Decyzją parlamentu co roku część środków z FUS (Fundusz Ubezpieczeń Społecznych), czyli tzw. odpis (około 2,5 proc całej kwoty) zasila budżet ZUS i przeznaczana jest na finansowanie funkcjonowania instytucji. Gdyby ZUS był instytucją komercyjną, ów „odpis” nazywałoby się właśnie „prowizją za realizację usług” – tak jak w przypadku otwartych funduszy emerytalnych, o których wspomnieliśmy wyżej. Oprócz odpisu budżet Zakładu zasilają także inne opłaty pobierane od instytucji, na rzecz których ZUS świadczy usługi, np. od Narodowego Funduszu Zdrowia, dla którego zbieramy składkę zdrowotną.
3. Odpowiedzi na pytania udziela kilku pracowników wałbrzyskiego oddziału ZUS – w zależności od tematu. Nie jesteśmy drodzy - robimy to w ramach swoich codziennych obowiązków nie oczekując jakiejś specjalnej gratyfikacji.