Sprawdza się stare powiedzenie: Piłeś? nie jedż!, ale też nie gotuj... na gazie. Szybka reakcja policjantów z Barda zapobiegła tragedii. Mundurowi zostali powiadomieni, że z jednego z mieszkań wydobywa się dym. Mimo pukania nikt nie otwierał drzwi więc policjanci weszli do środka przez okno. Na podłodze leżał nieprzytomny mężczyzna. Okazało się, że mieszkaniec Barda gotował obiad i o nim zapomniał, a utrata przytomności nie była spowodowana dymem, lecz alkoholem.