Mieszkańcy Wałbrzycha i okolic biorą do rąk grabie...i zapałki. Jak informują strażacy odpady roślinne powstające na terenie nieruchomości w wyniku pielęgnacji zieleni, takie jak usunięte chwasty, wygrabione liście, wykoszona trawa, przycięte krzewy i gałęzie drzew, możemy spalać, ale pod warunkiem, że nie stwarza to zagrożenia pożarowego lub zadymienia drogi. Odpowiednio zabezpieczone ognisko można rozpalić w odległości co najmniej 100 m od lasu i 10 metrów od budynku. Za złamanie przepisów Straż Miejska może ukarać mandatem od 20 do 500 złotych. Zaś w przypadku odmowy przyjęcia mandatu może skierować wniosek o ukaranie do sądu grodzkiego. Zdaniem działkowców, spalanie liści to marnotrawstwo. Można je bowiem wykorzystać robiąc z nich kompost. A przykrywając nimi np. cebulki kwiatów, świetnie chroni się je przed mrozem.