Kurator sądowa, która miała pod opieką Iwonę K., matkę śmiertelnie pobitego chłopczyka została odwołana - nie dopilnowała swoich obowiązków.
Iwonie K. z Wałbrzycha kurator został przyznany, kiedy odebrano jej czworo dzieci, ale utracił nad nią kontrolę, kiedy kobieta wyprowadziła się do Kamiennej Góry, do konkubenta - przyszłego kata jej dziecka.
Sąd Rejonowy w Wałbrzychu wydał co prawda decyzję o przeniesieniu akt Iwony K. do Sądu Rejonowego w Kamiennej Górze, ale wyrok się nie uprawomocnił ponieważ Iwona K. nie dostała odpisu wyroku sądu, a zgodnie z prawem musi być dostarczony obu stronom.
Doszło więc do zwłoki w dostarczeniu dokumentów i tak oto matka Bartka przez kilka miesiecy była poza jakąkolwiek kontrolą. Przypomnijmy, że kobiecie oraz jej konkubentowi został postawiony zarzut znęcania się. Nie można wykluczyć zmiany kwalifikacji czynu na zabójstwo.