Kilka urzędów pocztowych dziś przestało pracować w stolicy Dolnego Śląska i kilka w województwie.
Pocztowcy nie chcą zdradzić które, ani nawet ile dokładnie placówek przestanie we wtorek pracować podaje Gazeta Wyborcza. Na początku ma przestać działać jedynie garstka urzędów. Jeśli dyrekcja nie zgodzi się na podwyżkę, do akcji będą przyłączać się kolejne - ostrzegają związkowcy. Protestujący domagają się m. in. podwyżki - średnio o 400 zł. Czy zatem powtórzy się sytuacja sprzed 2 lat kiedy do protestu przyłączyła
się znaczna liczba związkowców?
Byli jednak i tacy, którzy korespondencję roznosili i tylko oflagowali budynki. W niektórych urzędach listonosze pracowali normalnie.