Bezcenne przedmioty znikają m in. z dworków i kościołów. Giną obrazy, płaskorzeźby czy żyrandole. Tylko w regionie wałbrzyskim policja notuje rocznie kilkanaście kradzieży antyków.
Niewielu jednak zatrzymuje się sprawców tych kradzieży, ale ostatnio wpadł w ręce policji mieszkaniec Nowej Rudy. To on z pałacu w Bożkowie wyniósł kilkadziesiąt cennych przedmiotów. Część łupu chciał sprzedać w antykwariacie, a przedmioty metalowe zaniósł na złom.
O ile poprawiła się sytuacja kościołów, bo dziś oprócz kłódek księża instalują systemy alarmowe, to gorzej wygląda to w przypadku zabytków, które są w rękach prywatnych. Inną sprawą jest to, że wiele z nich marnieje w oczach. Stają się ruinami.