To tu pod Wałbrzychem odbył sie marsz milczenia "Stop Przemocy".
Tydzień temu w Kamiennej Górze został zakatowany 3,5-letni Bartek. W sobotnim marszu wzięły udział m. in. dzieci, które niosły transparenty z hasłami "Nie pozwól krzywdzić dzieci ", "Nie bójmy się mówić stop przemocy"... Marsz został zorganizowany ponieważ mieszkańcy Kamiennej Góry chcieli w ten sposób przekazać, że nie są bez serc i nie traktują swoich dzieci, tak jak opiekunowie skatowanego chłopczyka. Mieszkańcy przeszli od centrum miasta do ulicy, przy której mieszkał Bartuś z mamą i jej konkubentem i gdzie zmarł. Na koniec zebrani zapalili znicze na ulicy i złożyli kwiaty. Mniej więcej w tym samym czasie w Wałbrzychu odbywał się pogrzeb dziecka.