Oprawcą niespełna czteroletniego chłopczyka był konkubenet wałbrzyszanki. Z badań lekarskich wynika, że dziecko miało bardzo rozległe obrażenia.
Najpradopodbniej było katowane co najmniej przez kilka dni. Jak zykle przy takich historiach sąsiedzi nic nie słyszeli i nie widzieli. Policjanci zatrzymali 36-letnią matkę i jej 29-letniego konkubenta, który nie jest ojcem chłopca. Podczas zatrzymania oboje byli trzeźwi. Jeśli biegli orzekną, że mężczyna był poczytalny, grozi mu kara dożywotniego więzienia. Od wyników opinii psychiatrów i psychologów będzie zależeć zatem czy odpowie on za śmierć dziecka.