Na sumę złożyło się 4,5 mln zł podatku pobranego na początku lat 90., od działających w mieście kopalń węglowych. Doszły też do tego odsetki od tej kwoty. Poprzednie władze miasta uznały, że za podziemne wyrobiska należy płacić podatek od nieruchomości Obowiązująca wówczas ustawa o podatkach i opłatach lokalnych nie precyzowała jednak dokładnie tej kwestii. Dlatego sąd nakazał zwrócić
spadkobiercy kopalń niesłusznie pobrane pieniądze...czytamy w Gazecie Wrocławskiej. Kwestie dotyczące podziemnych wyrobisk kopalnianych jako nieruchomości uregulowała dopiero ustawa o podatkach i opłatach lokalnych z przed pięciu lat więc gdyby Wałbrzych pobrał od kopalń pieniądze po tym terminie, nie musiałby ich oddawać. Zrobił to jednak wcześniej, a decyzja sądu jest ostateczna.
Co ważne.Przepisy były nieprecyzyjne, nikt więc za to nie odpowie. Jak czytamy w dzienniku, po niekorzystnym dla siebie wyroku gmina Wałbrzych próbowała znaleźć rozwiązanie prawne, dzięki któremu mogłaby uniknąć zwrotu podatku, ale też niemałych odsetek. Chciano więc zaproponować Spółce Restrukturyzacji Kopalń, aby pieniądze, które mają być jej przekazane, były przeznaczone na likwidację występujących w Wałbrzychu zagrożeń pokopalnianych. Prawo tego jednak zabrania.