Dwie strażackie cysterny wody potrzebne były by ugasić wczoraj podziemny pożar, który wybuchł na terenie byłej koksowni w rejonie ulicy Antka Kochanka w Wałbrzychu. Paliły się zakopane tam łatwopalne odpady. Jak ustaliła Polska Gazeta Wrocławska, jeśli w tym miejscu nadal będzie wydobywał się dym, strażacy będą musieli wrócić na pogorzelisko i przekopać je za pomocą koparki.