Na Krzysztofa zawaliła się ściana w ruinie domu przy ulicy Kamiennej w Jedlinie.
Jak podała Gazeta Wrocławska jego koledzy pobiegli zaraz na miejsce wypadku i wydobyli go spod cegieł. Po kilku minutach przyjechało pogotowie. Nastolatek jednak nie przeżył. Jak czytamy dalej w dzienniku mieszkańcy sąsiednich domów i znajomi ofiary wyjaśniają, że ruina przy Kamiennej straszy już od wielu lat, a starsi i dzieci chodzą tam teraz po cegły, które później sprzedają za parę złotych.