Tym razem sąsiedzi usłyszeli płacz dziecka i zawiadomili policję. Mundurowi w mieszkaniu znaleźli na podłodze brudne pieluchy. W domu było zimno, a z pokoju dobiegał płacz niemowlaka, które było pozostawione bez opieki. Sprawą ewentualnego odebrania kobiecie praw rodzicielskich zajmie się sąd rodzinny. Grozi jej też kara więzienia. Do pięciu lat.