Rzecz będzie o przejściach dla pieszych i naszym bezpieczeństwie. A pasy w naszym mieście jakie są każdy widzi.
Wczoraj zrobiliśmy sobie przejażdżkę wjeżdżając od strony Boguszowa i dojeżdżając aż do Szczawienka, cykając po drodze fotki z pasami na naszych ulicach. Tknęło nas, bo widzieliśmy na ulicy 11 - Listopada, że pierwsza jaskółka się już pojawiła. Już, a może dopiero. Tam w jednym miejscu było malowane przejście dla pieszych. Niestety inne nie napawają optymizmem ani pieszych, ani kierowców. W jednym przypadku znaleźliśmy brak nie tylko znaków poziomych, ale również PIONOWYCH!!! Bardzo niebezpieczne miejsce.
Jest to na Sobięcinie, na ulicy 1 Maja, pierwsze przejście dla pieszych jadąc od Zielonego Rynku. Arcyniebezpieczne miejsce, zasłaniane zresztą często gęsto przez zaparkowane auta.
I teraz możnaby się zastanawiać dlaczego zarządcy dróg o nas nie dbają, a dlaczego prezydent, starosta i policja nie egzekwują stosowania elementarnych zasad bezpieczeństwa w postaci właśnie malowanych w pierwszych tygodniach (sic!) przejść dla pieszych. Widoczne z odległości dwustu i nawet dalej metrów podniosą poziom bezpieczeństwa na drogach, a przecież nie dalej jak kilka tygodni temu na niewymalowanych pasach na Sobięcinie motocyklista potrącił pieszą. Na szczęście przeżyła.
Foto: Jurek Klima
Tekst: Bartek Mazur