U nas nie przeczytacie o tym jak pięknie i za ile pieniędzy remontuje się ulicę Marszałka Józefa Piłsudskiego w Wałbrzychu, bo tego możecie szukać u tych, którzy za pisanie bądź umieszczanie takich tekstów biorą pieniądze. A remont wygląda tak: zaczął się już dość dawno temu, wymieniono część chodników, które położone były ze starych betonowych płyt. Na ich miejsce mamy kostkę i trochę nowych krawężników - inne, te granitowe wyprostowano i położono na nowo. Ta część renowacji przeprowadzona została sprawnie i to trzeba podkreślić. Gorzej się zrobiło gdy zaczął się remont nawierzchni jezdni. Ekipa pojawiła się jakieś dwa tygodnie temu, dojechała z remontem do połowy ulicy i potem zniknęła na prawie tydzień. To co zdażyła zrobić do tej pory to nie gruntowny remont z wymianą podbudowy jezdni tylko zdarcie wierzchniej warstwy asfaltu i położenie jej na nowo. Nie zanosi się na to żeby działanie to miało zaowocować na długie lata. Ot taka doraźna odnowa, która i tak będzie lepsza niż łatanie dziur. Miejmy nadzieję, że wkrótce po wymianie nawierzchni nie pojawią się ekipy np. wodociągów czy gazownictwa, żeby przeprowadzać swoje prace.