Podczas jazdy na wyboistych traktach zwanych drogami w Wałbrzychu nietrudno o wypadek. Gdy kierowcy wykonują manewry wymijania dziur, łatanych zresztą teraz przez wyjątkowo obficie występujace na terenie miasta ekipy remontowe, narażają się na niebezpieczeństwo. Nie inaczej było dziś w godzinach porannych i tym razem nie udało się wypadku uniknąć. W rejonie budowanej galerii Victoria, gdzie na jednym z pasów prowadzone są dziś prace remontowe doszło do zderzenia trzech samochodów: peugeota, lublina i 'maluszka'. Nieszczęściem fiat 126p znalazł się w środku, między pozostałymi dwoma autami. Jak każdy wie, konstrukcja polskiej osobówki do najmocniejszych nie należy, stąd też auto po zdarzeniu nie wyglądało zbyt dobrze. Na szczęście kierowca żyje, choć wezwano do niego karetkę. Niemniej jednak poruszał się o własnych siłach. I tutaj trzeba sobie zadać pytanie: Czy choć na kierowcach ciąży obowiazek zachowania ostrożnosci, to czy za takie wypadki nie powinny współponosić odpowiedzialności osoby odpowiedzialne za stan dróg w naszym mieście?
Bartłomiej Mazur
@ masz pytanie, wyślij email do autora
bartek.[email protected]