Na dozór policyjny "zapracował" 38-letni mieszkaniec Wałbrzycha, który systematyczne przez sześć dni rozbierał i kradł elementy masztu telekomunikacyjnego oraz ogrodzenia. Straty poniesione przez firmę energetyczną Turon oszacowano na ponad 120 tys. zł. Mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Wałbrzyscy policjanci zatrzymali wczoraj 38-letniego mężczyznę, który w ciągu 6 dni pracowicie rozebrał a następnie ukradł 25 metrowy maszt telekomunikacyjny wraz z ogrodzeniem. Straty poniesione przez firmę energetyczną Turon oszacowano na ponad 120 tys. zł. Dużo większa jest wartość odtworzeniowa masztu. Wynosi ponad 200 tys. zł.
Po uzyskaniu zgłoszenia funkcjonariusze z Komisariatu I Policji w Wałbrzychu zajęli się sprawą. Systematyczne kontrolowano punkty skupu złomu na terenie powiatu wałbrzyskiego. W jednym z nich odnaleziono elementy ogrodzeniowe. Na potwierdzeniu sprzedaży widniało nazwisko 38-letniego mieszkańca Wałbrzycha. Mężczyzna został zatrzymany. Tłumaczył policjantom, że on tylko przechodził i jacyś nieznani mu mężczyźni poprosili go o sprzedaż złomu. Wiary tłumaczeniom 38-latka nie dał również Prokurator, przed którym stanął zatrzymany. Postawił mężczyźnie zarzut kradzieży i zastosował wobec niego dozór policyjny.
O dalszych losach 38-latka zadecyduje sąd. Za popełnione przestępstwo grozi mu 5 lat pobytu za kratami, które nie tak łatwo rozebrać.