Koncert zespołu mu_sa_dru Project w wałbrzyskim klubie A’propos to wydarzenie bezprecedensowe. Zaskakuje przede wszystkim skład: nietypowy jak na jazzband. Jednak by miał rację bytu potrzebny jest jeden podstawowy składnik : pasja i zaangażowanie, a tego z pewnością żadnemu z panów nie brakuje.
Słowo klucz dla powstania całego projektu to : wyzwanie. Stworzenie zespołu opartego na trzech saksofonach i perkusji to przedsięwzięcie nietypowe. I na tej nietypowości mogło się skończyć, jednak muzycy postanowili ruszyć dalej.
Sam pomysł narodził się w głowie Jacka Kochana podczas Kalatówek : corocznego zjazdu muzyków organizowanego przez Zbigniewa Namysłowskiego. Tam powstała idea zestawienia samych saksofonów. Jednak jak podkreśla sam Kochan : było to brzmienie dość monotematyczne, momentami wręcz nudne. Dlatego zdecydował się na dodanie perkusji. Bo bez rytmu trudno wyobrazić sobie jazz. Nawet eksperymentalny.
Później każdy z muzyków dodał swoją cegiełkę. Aranżacje. Pomysły repertuarowe. I tak powstało mu_sa_dru project w składzie: Jacek Kochan, Sławomir Dudar, Tomasz Pruchnicki i Łukasz Poprawski.
Już sama nazwa jest eksperymentem. Powstała na bazie stylistycznego melanży poszczególnych elementów muzycznych, które tworzą zespół. A więc. Muzyka. Saksofon. Perkusja.
Zespół jest tworem dość świeżym, to dopiero drugi koncert składu, i jak stwierdzili muzycy : wszystko jest dopiero w fazie projektowej. Panowie sami przyznają, że o konkretyzacji kształtu będzie mowa dopiero po pierwszych merytorycznych kłótniach. A nawet one są dopiero w fazie kiełkowania. Nie ma pewników. Całość w fazie ewolucji.
Sama realizacja idei tego typu bandu jest przeprowadzana pod hasłem swego rodzaju wariacji. Nie ma bowiem standardowych procedur dla powstawania utworów na tego rodzaju skład, nie ma norm, precedensów. Nie ma właściwie niczego. I tego typu sytuacja otwarta zdaje się napędzać poszczególnych członków zespołu jeszcze bardziej. Bo skoro nie ma niczego. Mogą stworzyć wszystko sami. Od początku. Ten usłyszeliśmy. Jaki będzie koniec. O nim oby nie za szybko.