
Zderzenie dwóch odrębnych punktów widzenia często rodzi konflikt. Zdarzają się jednak sytuacje gdy w ich wyniku pojawia się interesująca dyskusja. Jej zaletą jest dynamizm i przewrotność, odwołania do osobistych doświadczeń, krnąbrność dwóch zupełnie przeciwstawnych punktów widzenia, które łączy jednak ważna cecha, która mam wrażenie umożliwiła powstanie całej publikacji – szczerość obu panów i ich wzajemna otwartość. Czytelnik nie ma wrażenia, że spór powstał dla hecy, czy prześmiewczej żonglerki argumentami, która prowadziłaby wyłącznie do cyrkowego pokazu erudycji. Szczerość, czyni tę lekturę interesującą. Niekiedy jednak zabawne porównania często dominują nad warstwą merytoryczną, co trochę sprowadza całość na ziemię i uwypukla humorystyczność całego przedsięwzięcia. Bądź co bądź zapewne tak miało być, by refleksja była tu jakby efektem ubocznym dobrej zabawy.