
„Każdej Niedzieli” to nie pierwsza książka autorstwa Petera Pezelli. Amatorzy jego pozycji nie będą z pewnością zawiedzeni. Mamy tu ten sam klimat i atuty, z których znany jest autor.
Tym razem akcja zaczyna się nietypowo, bo od śmierci głównego bohatera nad którego łożem zbiera się cała niemal rodzina. Jest i ostatnia sekretna prośba głowy domu, który niestety nie był do końca przykładnym mężem. Otóż miał romans, teraz zaś prosi swego syna by ten po jego śmierci zaopiekował się niepoinformowaną o jego chorobie kochanką… Sytuacja komplikuje się kiedy syn nie zdając sobie sprawy z tożsamości zastanej we wskazanym domu kobiety, sam się w niej zakochuje..
Barwna, ciepła i lekka opowieść o wchodzeniu w dorosłe życie, konieczności podejmowania decyzji i wyborach, które decydują co całym późniejszym życiu. A także o odpowiedzialności i konieczności podejmowania ryzyka. Z pewnością świetny wybór nie tylko na końcówkę lata.