Pechowo zakończyła się niedzielna podróż kierowcy busa, który wczoraj krótko po godzinie 7 rano na sławnych już z powodu niezliczonej liczby wypadków zakrętach na szosie świebodzickiej wpadł do rowu i wywrócił się na bok. Kierowcy nic się nie stało, ale auto nie nadawało do dalszej jazdy. Sprawdza się stara reguła, że gdy tylko popada w tym miejscu zawsze dochodzi do wypadków. Abstrahując już od szybkiej jazdy, która prawie w każdym przypadku jest przyczyną zdarzeń drogowych w tym miejscu, upierać się dalej można, że zakręty te są śmiertelnie niebezpieczne z powodu swoich wad konstrukcyjnych.