Od kilku dni chodzę i jeżdżę po naszym mieście w stanie ciężkiego szoku. Najpierw którejś pięknej niedzieli przecierałem oczy ze zdumienia widząc ekipę malującą poziome oznakowanie dróg poza godzinami szczytu. Robią to w tym roku zresztą dość wcześnie, bo zaczęli w maju, a zdarzało się że bywało i w sierpniu. I faktycznie, znaków poziomych na drogach przybywa, a ekip nie widać i korków na drogach nie ma.
Jeszcze nie zdążyłem się otrząsnąć z "odlotu" jaki zafundowali mi drogowcy, gdy dwa dni temu podczas wieczornej, późnej, bo po godzinie 21:00 podróży do Jedliny zostałem zatrzymany przez służbę kierowania ruchem na ulicy 11-Listopada, po czym wahadłowo przepuszczono mnie jednym pasem. Drugi w tym czasie pokrywany był asfaltem w ekspresowym tempie przez niezmordowanych robotników. O godzinie 21! Wyobrażacie sobie?
Jako osoba jedyna chyba w tym pięknym mieście piętnująca wszelkie idiotyzmy na drogach z upodobaniem opisująca to w internecie poczuwam się do oddania sprawiedliwości osobom decyzyjnym, które uwolniły nas od koszmaru stania w korkach. Za te wszystkie złośliwe teksty wysmażone pod Waszym adresem, należy się Wam chyba te kilka ciepłych słów w których chciałbym docenić Wasze starania i podziękować za zmiany. Idzie nowe? Oby!
p.s. fotki są nędzne, bo robione w biegu z auta, ale przecież nie o to chodzi:)