Dość interesujący wyrok wydał sąd w Świdnicy w sprawie wyborów w Wałbrzychu. Swą decyzją pozbawił Wałbrzych prezydenta i nakazał powtórzyć wybory do rady miejskiej w okręgu nr 5.
Interesujący jest ze względu na to, że tylko częściowo anulowano wyniki jesiennych wyborów, mimo iż istniały przesłanki do stwierdzenia, że fałszowano te wybory na o wiele szerszą skalę. Widocznie tak skonstruowany był protest wniesiony po nich, nie wiem bo wniosku nie czytałem. Mimo tego sąd winien był chyba wiedzieć, że w prokuraturze prowadzone jest śledztwo w sprawie korupcji wyborczej i zapoznać się ze zgromadzonymi przez nią dowodami.
Tymczasem cieszą się ci, którzy będą zasiadać w komisjach wyborczych, bo zgarną dodatkową kasę. Coś mi mój nos mówi, że handel głosami nie zniknie, tylko będzie się odbywać w mniej oficjalny sposób, wynik wyborów niczego nie zmieni w wałbrzyskiej rzeczywistości.
Paradoksalnie wyrok sądu chyba legalizuje wyniki wyborów w pozostałych okręgach i pierwszą turę wyborów prezydenckich. Śmiech na sali.
Jeszcze jedno pytanie nas nurtuje: co będzie gdy abdykuje Piotr Kruczkowski ( czego mało kto chyba sie spodziewa) - czy odwołana zostanie również pierwsza tura, czy wejdzie kandydat z trzecim wynikiem. My nie wiemy, a Wy wiecie?