O wypadku na Starym Zdroju już pewnie czytaliście i słyszeliście, mamy jeszcze kilka zdjęć. W piątek rozpędzona ciężarówka zjechała na lewa stronę jezdni ulicy Armii Krajowej staranowała kilka aut zmiażdżyła barierki znajdujące się przy krawężniku i zakleszczyła sie w pobliskim budynku. Kierowcę auta odwieziono do szpitala.
Ze smaczków zebranych na miejscu zdarzenia:
Paweł Szpur z pobliskiego sklepu powiedział mi, że było słychać jeden wielki huk, zaraz po zdarzeniu wezwał pogotowie. Według jego przypuszczeń kierowca mógł zasłabnąć lub mieć zawał serca. W jego opinii mógł też nie mieć hamulców i ratował sytuację próbując wytracić prędkość na barierkach.
Pani Jadwiga z kolei zwróciła nasza uwagę na to, że auto zakleszczyło się idealnie na drzwiach wejściowych do salonu sukien ślubnych. W środku zostały jakieś osoby, a z okratowanego lokalu nie było drugiego, awaryjnego wyjścia. Była już godzina 18:00 kiedy nie podjęto jeszcze próby wyciągnięcia samochodu.