Afera wałbrzyska nie skończy się wraz z ogłoszeniem wyroku sądu w Świdnicy, który 12 stycznia nakaże powtórzyć lokalne wybory lub usankcjonuje ich wynik. Bez względu na to, kto będzie rządził miastem, ze sprawą musi zmierzyć się Platforma Obywatelska
Dlaczego PO? To ona rządziła Wałbrzychem przez ostatnie osiem lat, jest partią rządzącą krajem i wreszcie ona jest najbardziej atakowana za fałszowanie wyników (co nie znaczy, że pozostali uczestnicy tej politycznej hucpy są czyści jak łza). Nic nie zwolni Platformy z rozliczenia tej sprawy.
Bardzo by się pomyliła PO, gdyby chciała aferę wałbrzyską pomniejszyć do lokalnej aferki z udziałem nikomu nieznanych działaczy i jednego senatora, który klnie ostrzej niż wszyscy szewcy świata. To, co się wydarzyło w Wałbrzychu, pokazuje, że tamtejsza władza i część społeczeństwa zepsute są do szpiku kości, że tam już dawno odkryto, iż za pomocą pieniędzy można na demokrację wpływać. Już przed laty głośno o tym mówił wpływowy wówczas sekretarz SLD, wałbrzyszanin Marek Dyduch. Nikt z tym nic nie zrobił. Dopiero teraz, gdy w walce o władzę liczył się każdy głos, sprawy wyszły na światło dzienne.[...] czytaj więcej