Jeśli bezkrytycznie czytacie wałbrzyskie gazety, bądź oglądacie wałbrzyskie telewizje (przyznam czasem to robię w mikrodawkach nie osiągających śmiertelnego stężenia - czyli raz na ruski rok) prawdopodobnie Was to odmóżdża. Warto czasem zajrzeć na serwisy blogerskie (jeszcze raz ubolewam, że jest ich tak mało!!!). Tym razem tekst wyszperany i nadesłany przez nite_owl90
Na wałbrzyskim rynku stanęła choinka. Świąteczne drzewko informuje co prawda o zbliżającym się Bożym Narodzeniu na razie w pojedynkę, ale już niedługo powinna dołączyć do niego szopka. Niby nic dziwnego. Taki czas i już. Ktoś powie - tradycja. A jednak dziwię się mieszkańcom górniczego miasta. A zarazem podziwiam ich. Za to, iż koegzystując przez cały rok obok niejednej “szopki” wystawianej, a to przez Prezydenta Miasta, a to urzędników, politycznych lobbystów, drogowców czy wreszcie ludzi odpowiedzialnych w Wałbrzychu za sport, w okresie zbliżających się świąt są w stanie wykrzesać z siebie resztki spokoju, by móc delektować się niepowtarzalna atmosferą tej prawdziwej stajenki. Betlejemskiej, w której przecież wszystko się zaczęło i bez której nie byłoby, znanych wszystkim z lekcji religii, cudów. Takich, jakich potrzebują teraz wszyscy mieszkańcy Wałbrzycha. A zwłaszcza ci, którzy z rozrzewnieniem i tęsknotą, ale i obawą spoglądają w kierunku, brzmiącego coraz bardziej enigmatycznie, “wałbrzyskiego sportu”. [...] czytaj więcej