Kolejna powieść Marleny de Blasi „Tamtego lata na Sycylii” ponownie przenosi czytelnika w specyficzny, nieco archaiczny klimat rodem ze starych baśni. Magiczna aura, romantyczna historia i przede wszystkim wątki miłosne, napisane lekko, sprawnie i bez sztuczności.
Para młodych ludzi trafia przypadkowo do zadbanej, wiekowej willi prowadzonej przez kilkadziesiąt kobiet, którą zarządza niezwykle atrakcyjna kobieta w średnim wieku. Stopniowo aklimatyzują się oni w tym środowisku, poznając także skomplikowaną historię jej właścicielki. Powieść oprócz niekwestionowanych doznań czytelniczych stawia także pytania, o możliwość istnienia społeczności typowo matriarchalnych. Interesująca i przyjemna lektura.