W wałbrzyskiej dzielnicy Sobięcin, na jej głównej arterii, czyli ulicy 1 Maja, w biały dzień pojawiają się te leśne zwierzęta.
Pan Grzegorz opowiada: wczoraj wieczorem wyszedłem z psem na spacer na ulicę Cmentarną. Mój seter to myśliwski pies i coś go zaniepokoiło. Przyświeciłem latarką i nogi się pode mną ugięły. Na wprost mnie maszerowały dwa dorodne odyńce!!!
Wtóruje mu pani Aneta: Około godziny 15:00 szłam ulicą 1 Maja i chyba widziałam te same zwierzęta. Spacerowały sobie po głównej drodze jak gdyby nic! Musiałyśmy z córką iść ogródkami tak się bałyśmy. Ale widziałyśmy, że na miejscu zjawiły się jakieś służby.
Ulica Cmentarna, podwórka leżące przy niej i pobliskie łąki wyglądają jak po bombardowaniu. Z oględzin widać, że dziki pracowały w terenie intensywnie już od jakiegoś czasu.
Zwierzęta podchodzą pod siedziby ludzkie prawdopodobnie z pobliskiego masywu Chełmca. Niepokojone mogą być agresywne, zaczepiane mogą szarżować. Waga samców może przekraczać nawet 300 kilogramów. Z podobnym problemem borykają się mieszkańcy świebodzickiej dzielnicy Pełcznica. Tam zwierzęta podchodzą z pobliskiego Książańskiego Parku Krajobrazowego.