Manuela Gretkowska w swojej najnowszej powieści „Miłość po polsku” bierze na warsztat związki międzyludzkie. Przedstawiając parę bohaterów, polsko-szwedzki związek, zastanawia się nad kondycją relacji. Czy miłość jest tutaj, teraz możliwa? Czy nie jest ona jedynie boleśnie wypracowanym kompromisem, którego ostateczna postać nie przypomina już początkowych pragnień zakochanych.
Akcja powieści rozgrywa się w Polsce. I ten właśnie kraj Gretkowska uznaje za tło wyjątkowo miłości niesprzyjające. Wszechobecne zakazy, kościół wnikający do każdej niemal sfery. Według Gretkowskiej zakochani muszą się zmierzyć tu przede wszystkim z walką o byt, przetrwanie, a dopiero potem mogą zająć się pielęgnowaniem własnego związku.
Interesujące, inteligentne, sprawnie łączące elementy rzeczywistości z różnych kultur i tożsamości.