Dziś rano około godziny 8:15 mężczyzna kupował w kiosku przy ulicy Wysockiego gazety, wręczył sprzedawczyni 20 złotych, z którymi ona się przewróciła i nie dawała znaków życia.
Mężczyzna powiadomił policję telefonicznie. Przybyły na miejsce patrol potwierdził sytuację i wezwano zespół pogotowia ratunkowego, a następnie dla pokonania zabezpieczeń funkcjonariuszy straży pożarnej. Strażaków odwołano, bowiem jeden z ratowników medycznych przecisnął się wcześniej przez okienko kiosku.
Jak się okazało, 54-letnia sprzedawczyni, była kompletnie pijana. Została przewieziona do policyjnego aresztu, gdzie trzeźwieje. Nie była w stanie poddać się żadnym badaniom na zawartość alkoholu w organizmie.