Nie udała się wyprawa Górnika do Dzierżoniowa na sparing z Wisłą Płock. Rywale bezlitośnie wykorzystali każdą ze stworzonych szans do zdobycia gola i zmiażdżyli nasz zespół 7:0.
Można zarzucić naszej drużynie, że praktycznie nie istniał jej filar w jesiennej rundzie - czyli obrona. Przednie formacje, jeszcze jakoś dawały radę, ale trzy stracone gole do przerwy mogą podłamać każdego.
Inna sprawa, że naprzeciw wybieganych, wytrenowanych w NORMALNYCH warunkach piłkarzy stanęła drużyna zmuszona do trenowania na śniegu.
Przed naszymi piłkarzami jeszcze sporo pracy i dopiero kolejne mecze sparingowe i pierwsze mecze rundy wiosennej pokażą wartość drużyny. W zespole testowany był nowy pomocnik z Czech.