Unijna komisarz Danuta Huebner, profesor Leszek Balcerowicz, rektorzy wyższych uczelni i ministerialni urzędnicy. To tylko fragment listy gości, którzy uczestniczyli w ceremonii otwarcia Dolnośląskiego Parku Technologicznego w Szczawnie Zdroju. Szacowne nazwiska podkreślały wagę wydarzenia.
- T-Park, to przełom w rozwoju nowoczesnych technologii na Dolnym Śląsku - to zdanie najczęściej padało w wypowiedziach mówców. Co ważne, nie ma w tym żadnej przesady. Park Technologiczny, zbudowany w trzech czwartych za unijne pieniądze, niesie ze sobą powiew świetlanej przyszłości, kosmicznych rozwiązań, odważnych pomysłów i możliwości ich realizacji. U podłoża pomysłu znalazło się nowatorskie połączenie nauki i przemysłu - dziedzin, z mało racjonalnych powodów, do tej pory bardzo odległych. Dlatego głównym partnerem T-Parku jest Politechnika Wrocławska i potencjał naukowy jej pracowników i studentów. Podstawa działalności parku, to pomoc w rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw, opierających swój profil na innowacyjności i przyszłościowych rozwiązaniach. Dlatego szansę na współpracę mają zarówno firmy o ugruntowanej pozycji, jak i te dopiero startujące. Kompleks T-Parku, to biurowiec z nowoczesnym i bogatym zapleczem, laboratorium i halą produkcyjną. To także ponad 20 ha uzbrojonych działek, pozostających do dyspozycji inwestorów. Przedsiębiorcy, którzy zdecydują się na ulokowanie swojej firmy na terenie T-Parku, będą mogli skorzystać z pomocy publicznej, przyznawanej na zasadach obowiązujących w specjalnych strefach ekonomicznych. Danuta Huebner, w wykładzie otwierającym spotkanie inauguracyjne w kilku punktach podkreśliła korzyści, płynące z działalności parku.
- To miejsce spotkań ludzi o otwartych umysłach. Tutaj najgenialniejsze odkrycia mogą się dokonywać w miejscowej kawiarni, podczas zwykłych rozmów i wymiany myśli - mówiła komisarz. A geniusz ekonomiczny, czyli profesor Balcerowicz miał jedną receptę na sukces: najlepiej sprawdza się korzystanie z dobrych doświadczeń. Sprawdzenie, jakie jest dobry wzorzec, który się sprawdził w praktyce. Nie odkrywać Ameryki, jeśli nie ma takiej potrzeby!
Szela