Rozmowa z Waldemarem Kujawą, najmłodszym szefem samorządu w powiecie wałbrzyskim.
- Ma Pan imponujące wykształcenie i pracował Pan w różnych miastach. Dlaczego wrócił Pan do Boguszowa-Gorc?
- Po prostu dobrze się tu czuję, tutaj mieszka moja rodzina i znajomi. Zobaczyłem „kawałek świata” i zrozumiałem, że nie ma sensu szukać szczęścia daleko od domu. Tak naprawdę wszędzie jest tak samo. Żeby cokolwiek osiągnąć trzeba ciężko pracować.
- Czyli Boguszów-Gorce niewiele różni się od innych gmin?
- To oczywiście za dużo powiedziane. Każda gmina ma swoją specyfikę. Wszędzie trzeba zauważać szanse i zagrożenia. Boguszów ma bardzo silne tradycje górnicze. Nie powinniśmy jednak skupiać się na kultywowaniu ich we własnym, zamkniętym gronie. Wystarczy popatrzeć na projekt Stara kopalnia realizowany w Wałbrzychu, gdzie tradycje górnicze będą podstawą do stworzenia nowoczesnego centrum kulturalnego. Karczmy piwne są fajną tradycją, ale możemy sprawić, aby stanowiły również ciekawostkę dla turystów.
Boguszów-Gorce trudno dziś uznać za gminę turystyczną, może lepiej byłoby walczyć o inwestycje związane z rozwojem przemysłu?
- Specjalne Strefy Ekonomiczne mają więcej narzędzi do walki o inwestorów. Nie mamy szans na wielkie zakłady. Jedyna możliwość rozwoju to turystyka. Mamy Dzikowiec, piękne górskie tereny i ciekawe imprezy sportowe. Dlatego wzorem Głuszycy, Jedliny – Zdroju czy Walimia powinniśmy postawić na turystykę. Restauracje, pensjonaty i różnego rodzaju usługi dla gości odwiedzających nasz region to możliwość tworzenia miejsc pracy w Boguszowie-Gorcach.
Notował mas