Ponad 800 osób zarejestrowało się w styczniu w Powiatowym Urzędzie Pracy w Wałbrzychu.
Wzrost liczby bezrobotnych spowodowany jest głównie nieprzedłużaniem umów z pracownikami, zatrudnionymi na czas określony. Zamiar zwolnień grupowych do tej pory zgłosiła tylko jedna firma działająca w Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej Invest - Park. O 160 osób zmniejszy się załoga fabryki japońskiego koncernu NSK. I to właśnie z myślą o nich w auli Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej im Angelusa Silesiusa w Wałbrzychu odbyło się spotkanie informacyjne, zorganizowane przez Powiatowy Urząd Pracy w Wałbrzychu.
- Jego celem było przeciwdziałanie efektom grupowego zwolnienia pracowników. Wszyscy zostali objęci programem antykryzysowym - wyjaśnia Jolanta Glapiak, dyrektor Powiatowego
Urzędu Pracy w Wałbrzychu. - Dla osób bezrobotnych, próbujących odnaleźć się na rynku pracy, prowadzimy szkolenia podwyższające ich kwalifikacje zawodowe. Oferujemy szeroką gamę tzw. prac subsydiowanych do których należą: staże, przygotowania zawodowe, prace interwencyjne, czy roboty publiczne. Jest również możliwość założenia własnej działalności gospodarczej. Istnieje możliwość dofinansowania pomysłu ze środków urzędu pracy. W chwili obecnej suma ta wynosi około 15 tysięcy złotych. Osoby, które nie mogą odnaleźć się na rynku pracy, mogą skorzystać z oferty doradztwa zawodowego. Wykwalifikowana kadra pracowników PUP pomoże im również przygotować dokumenty niezbędne przy ubieganiu się o dane stanowisko.
Trudna sytuacja dotyczy także innych firm.
- Kryzys odczuły też polskie fabryki Toyoty - mówi rzecznik prasowy firmy Grzegorz Górski. - Pracę w Jelczu Laskowicach ograniczono do jednej zmiany. Około 250 osób przebywa na szkoleniach lub urlopach.
W innych zakładach zwolnienia dotyczą pojedynczych przypadków. Pracownicy Powiatowego Urzędu Pracy w Wałbrzychu zauważyli natomiast inne zjawisko: w ciągu ostatnich tygodni nastąpił znaczny wzrost osób bezrobotnych, co wynika z nieprzedłużania umów z pracownikami zatrudnionymi na czas określony. Tylko w pierwszej dekadzie stycznia w wałbrzyskim PUP zarejestrowało się około 800 osób, z czego 500 to wałbrzyszanie, a reszta to mieszkańcy powiatu. W sumie bez pracy pozostaje około 10 tysięcy ludzi. Wskaźnik bezrobocia w całym powiecie wynosi 13,9 procent, co oznacza, że od listopada ubiegłego roku nastąpił wzrost o 0,7 proc).
Szela, JS