Na mieszkania socjalne zostanie adaptowany budynek dawnej szkoły podstawowej w Chwaliszowie w gminie Stare Bogaczowice. 10 rodzin będzie mogło się wprowadzić w drugiej połowie przyszłego roku. Na razie trwa remont.
- Potoczna opinia, że na wsi każdy ma swój dom, już jest nieaktualna - mówi wójt Leszek Świętalski.
W małych miejscowościach występują podobne problemy socjalne, jak w dużych miastach. Są mieszkania czynszowe, których lokatorzy nie wywiązują się z obowiązkowych opłat, zdarzają się eksmisje, a co za tym idzie, konieczność zapewnienia komuś dachu nad głową. Z drugiej strony pojawił się problem zagospodarowania budynku po zlikwidowanej szkole.
- Skojarzyliśmy te elementy i powstał pomysł utworzenia mieszkań socjalnych - wyjaśnia wójt.
Na inwestycję trzeba było znaleźć fundusze, bo o ile prawo nakłada na samorządy obowiązek zapewnienia lokum najbiedniejszym mieszkańcom, to już o zapewnieniu na to pieniędzy nie ma mowy w żadnych paragrafach. Można się jedynie starać o dopłaty w Banku Gospodarstwa Krajowego.
- Obliczyliśmy, że ta inwestycja będzie kosztować 750 tysięcy zł, a dofinansowanie mogło wynieść 30 procent tej kwoty. Złożyliśmy wniosek i przyznano nam te pieniądze. Dopłata wyniesie niewiele ponad 200 tysięcy zł. To nie jest dużo, ale nam wystarczy. Nie chcieliśmy czekać na zmianę ustawy, która kiedyś w przyszłości zapewni większe dopłaty na budowę mieszkań socjalnych. Zagospodarowanie opuszczonego budynku jest dla nas sprawą niecierpiącą zwłoki - wyjaśnia Leszek Świętalski.
Gmina musi się wykazać dużą dyscypliną, bo połowę pieniędzy, przeznaczonych na tę inwestycję, trzeba wydać do końca tego roku. Całość prac musi się zakończyć do sierpnia 2009 roku. Na razie nie wiadomo, kto zamieszka w nowowyremontowanym domu. Wiadomo, że standard, jaki muszą spełniać w Polsce mieszkania socjalne, w niczym nie odbiega od lokali zajmowanych przez przeciętne rodziny. Ba, często nawet je przewyższa. Chętnych z pewnością nie zabraknie.